Kim jesteśmy?

 

Stowarzyszenie "Pomiechowskie Bezdomniaki" jest organizacją społeczną mającą na celu pomoc zwierzętom, zwłaszcza bezdomnym i w potrzebie. Działamy głównie na terenie gminy Pomiechówek. Nasza praca jest non profit, oparta na wolontariacie dorosłych i młodzieży.

 

Naszym głównym celem jest zmniejszanie bezdomności wśród zwierząt. Współpracujemy z Gminą Pomiechówek i w drodze konkursu organizowanego przez Wójta Gminy Pomiechówek corocznie zabiegamy o możliwość realizacji zadania własnego Gminy w zakresie nadzoru nad kojcami gminnymi, a także adopcji zwierząt porzuconych, pomocy kotom wolno żyjącym oraz edukacji mieszkańców naszej gminy w zakresie odpowiedzialności za zwierzęta, jakie posiadają.

 

 

 

 

Do dyspozycji mamy 5 kojców gminnych, w których przebywają

wyłącznie psy zgłoszone uprzednio do gminy jako

bezdomne/zagubione.

Ale dzięki tym 5 klatkom naprawdę wiele udało się już osiągnąć.

Cześć psów wróciła do swoich właścicieli, a kilkuset sierotkom

znaleźliśmy nowe domy. W tym uśmiechniętej i szczęśliwej Arii

ze zdjęcia obok.

 

 

 

 

 

Duży nacisk stawiamy na popularyzację znakowania psów i kotów, oraz na sterylizację zwierząt, nie tylko tych bezdomnych, ale i właścicielskich.

Dlaczego? Bo...

bezdomność rodzi się w domach i trafia na bruk.

"Oddam pieska w dobre ręce", "mam kotki do oddania, same już jedzą" - takich ogłoszeń w sieci jest masa.

Co niosą za sobą? Bezpośrednio - słodkie uczucia jakie budzi szczeniaczek i malutkie kocię. W konsekwencji - zwierzęta w 95% nie są odrobaczone, nie są zaszczepione, nie są zaczipowane, by śledzić ich los w przypadku porzucenia, idą w "dobre" ale przypadkowe ręce, z których zapewne niektóre maja się dobrze, ale statystycznie część po paru miesiącach ląduje w schroniskach, część w naszych kojcach gminnych, a część po prostu umiera, jeszcze jako szczenięta.

 

To jest Szurka. Nie miała szczęścia. Miała za to parwowirozę.

Czy musiała odejść? Nie. Właściciel suki mógł ją odrobaczyć

i zaszczepić.Jeszcze gdy czuła się dobrze, latem 2019 r.

trafiła pod wiadukt, bo "ktoś ją tam znajdzie i się zajmie". Jest przecież

mała i słodka. Znalazł, zajął się, ale taki maluszek bez szczepienia,

z takim wrogiem, jak parwowiroza nie miał szans.

 

 

Każde szczenię i kocię "oddane w dobre ręce" zmniejsza szansę na

dom dla tych, co już czekają, bo komuś znudziły się. a rocznie w

samej gminie Pomiechówek są ich dziesiątki. 

Tak wyglądają oczy psa, który znał rodzinę, znał wolność i miał zapewne

kilka szczęśliwych miesięcy za sobą. Ten nieborak ma nieco ponad pół

roku. To nadal szczeniak, ale ...już widać nie taki fajny jak malutki.

Już dzięki "dobrym rękom" zaznał co to kraty.

 

 

Walczymy o sterylizacje.

Wiele osób, czasem z powodu braku świadomości, czasem z powodów ekonomicznych, nie wykonuje zabiegów sterylizacji i kastracji. Wciąż królują mity o tym, że "suczka musi mieć małe by być zdrowa", czemu każdy świadomy lekarz weterynarii zaprzeczy. Prokreacja to nie instynkt macierzyński. A kastracje i sterylizacje ograniczają poza niekontrolowanym rozrodem rozwoje nowotworów dróg rodnych i prostaty u psów i kotów.

Nasza działalność opiera się w znacznej mierze na ofiarności społeczeństwa. Dlatego prowadzimy różnego rodzaju akcje o zasięgu lokalnym by pozyskać środki na cele, akie stawiamy sobie jako organizacja. Organizujemy pikniki, eventy, uczestniczymy w pomiechowskich ArtBazarach. Staramy się też o pozyskiwanie środków zewnętrznych z dotacji. Ponadto prowadzimy aktualnie dwie akcje, do których serdecznie zapraszamy.

                  Zbiórka nakrętek PET                                                                                    Sprzedaż maseczek - "cegiełek charytatywnych"

  • Facebook
  • YouTube
  • Instagram
  • w-facebook
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now